Józef Robert Barczyński, inżynier, w czasie wojny pracował jako dyrektor fabryki niemieckiej produkującej skrzynki na amunicję w Wereszycy koło Lwowa. Pomagał wielu Żydom i Polakom wykorzystując swoją pozycję. Wśród ocalonych przez niego byli Artur i Lola Frimowie z córką Bronisławą Zulą. Zatrudnił Artura w fabryce po ucieczce z likwidowanego getta. Wcześniej ukrył ich córkę. Udało mu się połączyć rodzinę. Po wojnie Frimowie wyjechali do Izraela.
Barczyński nie chciał być wpisany w poczet Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Zrobiono to za zgodą jego żony pośmiertnie w 1993 r.