Helena Goralewicz, mieszkanka Tarnowa, wykorzystując swoje stanowisko urzędniczki w miejscowym rejestrze ludności, przygotowywała „aryjskie” dokumenty dla Żydów. Wśród ich odbiorców byli: Lola i Zosia Rawner, dr Szyper z żoną i córką oraz żona miejscowego lekarza i mały synek Sommersteina. Siedmioro ocalałych potwierdziło jej bezinteresowną pomoc.
W 1978 r. otrzymała ona tytuł Sprawiedliwej.
Józef Banek z córką Irmą, mieszkańcy Tarnowa we wrześniu 1942 r. przemycili z getta i ukryli w schronie pod szopą w ogrodzie Szmuela Rappaporta, Barbarę Lichtinger, Dorę i Abrahama Betruebnissów i ich córkę Ingrid. Niestety złożono donos do Niemców że ukrywają Żydów. Ostrzeżeni przez przyjaciela Bankowie ewakuowali tymczasowo podopiecznych, potem ukryli ich ponownie. Po wojnie ocaleńcy utrzymywali kontakt z Józefem i Irmą.
Instytut Yad Vashem nadał Józefowi Banek i Irmie Banek-Kapłońskiej tytuły Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.
Franciszka Dynowska, mieszkanka Tarnowa, z pomocą swego syna Władysława i szwagra Leona z żoną Ludwiką, ocalili życie Reginie Postrąg i jej córce Róży. Regina musiała uciec do Warszawy i potem znalazła się na robotach w Niemczech. Różą zaopiekowali się Leon i Ludwika, mieszkający we wsi Krzyż. Po wojnie matka z córką wyjechały do USA.
W 1991 r. Dynowscy otrzymali tytuły Sprawiedliwych.
Julian i Bronisława Gawełczyk, mieszkający w Tarnowie, zaopiekowali się roczną córeczką swych żydowskich przyjaciół – Sarą Hofmeister. W obawie przed denuncjacją przenieśli się do pobliskiej wsi Rzędzin. Po wojnie odszukał dziecko jej wujek i zabrał do Izraela.
Gawełczykowie w 1966 r. otrzymali tytuły Sprawiedliwych.
Władysław Horbacki, jego żona Milica i córka Ludmiła, mieszkający w Tarnowie, przyjęli do swego domu Fani Rozenbusz i jej córkę Cywię. Po wojnie ocalone wyjechały do Izraela.
W 1984 r. Horbaccy otrzymali tytuły Sprawiedliwych.
Jadwiga Paulina Jeż, mieszkanka Tarnowa, pomogła Kajli Rand, oddając jej swój dowód tożsamości i świadectwo chrztu. Dzięki temu Kajla przedostała się do Lwowa, a potem do Warszawy, gdzie mogła pracować i przetrwać. Po wojnie wyjechała do USA.
W 1985 r. Jeż otrzymała tytuł Sprawiedliwej.
Mieczysław Kobylański ze swą siostrą Jadwigą, mieszkańcy Tarnowa, udzielili schronienia Loli Holdengraeber i jej córce Ricie. Po pewnym czasie Lola z Ritą przeniosły się do Warszawy, gdzie Lola została aresztowana i później zginęła w KL Auschwitz. Rita wróciła do Kobylańskich i przebywała tam jakiś czas, potem przeniosła się do Lwowa. Po wojnie wyjechała do Kanady i utrzymywała kontakt z Mieczysławem.
W 1984 r. Mieczysław i Jadwiga otrzymali tytuły Sprawiedliwych.