Jan i Bogumiła Chawińscy mieszkali w Sosnowcu. Ich znajoma Doba Szwarcbaum w 1941 r. urodziła córkę Lucynę i poprosiła o uratowanie dziecka. Chawińskim udało się ją adoptować i wychowywali jak swoje dziecko. W 1945 r. Doba wróciła po córkę i wyjechały do Australii ale utrzymywały kontakt z Chawińskimi.
W 1985 r. otrzymali oni tytuły Sprawiedliwych.
Maria Dyrda z mężem Pawłem i dziećmi: Pawłem i Urszulą mieszkali na przedmieściach Sosnowca. Przyjęli oni do swego domu 4-letnią Mirę Rembiszewską i traktowali ją jak córkę i siostrę. Pod koniec 1943 r. Maria zmarła i ciężar opieki nad Mirą spadł na nastoletnie dzieci, gdyż ojciec musiał się ukrywać przed Niemcami. Po wojnie Mira ze swą matką wyjechały do USA i utrzymywały kontakt z Dyrdami.
W 1987 r. otrzymali oni tytuły Sprawiedliwych.
Franciszek i Maria Dziurowiczowie z synem Romanem, mieszkańcy Sosnowca, ukryli w piwnicy swego domu Hadasę Thaler i Pinkusa Wassebergera. Ocaleni po wojnie wyemigrowali do Izraela.
W 1980 r. Dziurowiczowie otrzymali tytuły Sprawiedliwych.
Elżbieta Florczak, mieszkająca w Sosnowcu Niemka, uratowała Dinę Zylbersztajn, podając ją jako krewną, która uciekła z Berlina. Po wojnie Dina odnalazła swą siostrę i wyjechała do Stanów Zjednoczonych, z Elżbietą utrzymywała kontakt aż do jej śmierci.
W 1987 r. otrzymała ona tytuł Sprawiedliwej.
>Pelagia Huczak-Szpringer ze swą matką Salomeą, ojczymem Janem Rogozińskim i jego synami Adamem, Wiktorem i Albertem, mieszkający w Sosnowcu, zaangażowani byli w ukrywanie Szlomo Szpringera, jego synka Wolfa i brata Pinchasa. Po wojnie Szlomo ożenił się z Pelagią i wyjechali do Izraela.
W 1984 r. tytuł Sprawiedliwej otrzymała Pelagia, a w 1985 r. jej ojczym, matka i bracia.
Matka Teresa Janina Kierocińska była przełożoną klasztoru sióstr karmelitanek w Sosnowcu. Z jej inicjatywy w klasztorze znaleźli schronienie: Żydówka o nazwisku Pinkus ze swą wnuczką, Teresa Jabłoński, niemowlę, którego nazwano Józef Bombecki a także Andrzej Siemiątkowski.
W 1992 r. matka Kierocińska otrzymała tytuł Sprawiedliwej.