Stefan Wincenty Bażant ze swymi rodzicami Stanisławem i Józefą mieszkali w Sandomierzu. Z wielkim poświęceniem uratowali oni Frymetę-Różę Mala. Najpierw Stefan przewiózł ją do wioski Cegielnia, gdzie ukrywali się jej dwaj bracia i siostra. Niestety wobec niebezpieczeństw wrócili do getta w Sandomierzu. Potem Róża zbiegła i pod opieką Stefana przenosiła się z miejsca na miejsce. Pod koniec 1943 r. Róża ukryta została u rodziców Stefana w schronie pod chlewem i tam pozostała do wyzwolenia w sierpniu 1944 r. Po wojnie Róża wyjechała do USA. Korespondowała ze Stefanem i wysyłała mu paczki.
W 1995 r. Instytut Yad Vashem nadał tytuły Sprawiedliwych wśród Narodów Świata Stefanowi Wincentemu, Stanisławowi i Józefie Bażantom.
Andrzej Kostrzewa z żoną Anną, mieszkańcy Sandomierza, ukryli w swym jednopokojowym mieszkaniu Romę Głowińską i jej kuzynkę Gucię Głowińską. Gucia została aresztowana po wyjściu z domu i przepadła bez śladu. Roma pozostała z Kostrzewami do wyzwolenia. Po wojnie wyjechała do Izraela i pozostała w kontakcie, a także wspierała finansowo swych wybawicieli.
W 1988 r. otrzymali oni tytuły Sprawiedliwych.