Leon i Jadwiga Jóźwiakowie i ich sąsiadka Jadwiga Wołyńska, mieszkańcy Pruszkowa koło Warszawy, pomogli Róży Ichaki, która przybyła do nich w październiku 1944 r. Noce spędzała u Wołyńskiej, a dni u Jóźwiaków, których dom był jakby hotelem dla uchodźców z Warszawy.
W 1981 r. Jóźwiakowie i Wołyńska otrzymali tytuły Sprawiedliwych.
Antoni Klimek z żoną Łucją i córkami Zofią i Haliną, mieszkańcy Pruszkowa, ukrywali w swoim mieszkaniu Kopela Bermana z żoną Malą i córką Reginą. Po stłumieniu powstania warszawskiego dołączyli do nich Jabłkowscy z córką. Po wojnie Bermanowie wyjechali do Izraela, a Jabłkowscy do Australii.
W 1989 r. Klimkowie otrzymali tytuły Sprawiedliwych.