Józef Jeżyk, będąc robotnikiem przymusowym w Niemczech (w okolicach Moosburga w Bawarii), ocalił życie Arturowi Flaksowi zbiegłemu z „marszu śmierci” na początku kwietnia 1945 r. Przez miesiąc ukrywał go w stodole swoich gospodarzy. Po wojnie Jeżyk wrócił do Polski, a Flaks pozostał w Niemczech.
W 1990 r. Jeżyk otrzymał tytuł Sprawiedliwego.