Józefa Baranowska i jej córka Irena Krasucka, mieszkanki Mińska Mazowieckiego ocaliły życie żydowskiemu noworodkowi. Matka dziecka poprosiła Irenę o przechowanie go przez kilka dni i nie pojawiła się już więcej. Chłopca nazwano Bolek Strzycki i powiedziano sąsiadom że jest krewnym z odległego miasta. Irena obawiając się odkrycia tożsamości dziecka przekazała go swej matce Józefie, która opiekowała się nim do końca wojny. Potem przekazano chłopca instytucjom żydowskim. W 1948 r. został adoptowany i wyjechał do Stanów Zjednoczonych.
Instytut Yad Vashem nadał Józefie Baranowskiej i Irenie Krasuckiej tytuły Sprawiedliwych wśród Narodów Świata w 1993 r.
Apolonia Chmielewska, mieszkanka Mińska Mazowieckiego, zaopiekowała się córkami swoich przedwojennych sąsiadów. Były to 2-letnia Danuta i siedmiomiesięczna Barbara Berger. Apolonia nie mogąc ich mieć u siebie znajdowała kryjówki stale je odwiedzając. Po wonie siostry Berger pozostały w Polsce, później odwdzięczyły się Apoloni opiekując się nią przed jej śmiercią.
W 1981 r. otrzymała pośmiertnie tytuł Sprawiedliwej.
Józef i Bronisława Jaszczukowie z Mińska Mazowieckiego, uratowali maleńką Gutę Tyrangel, powierzoną im przez rodziców, którzy później zginęli. Po wojnie adoptowali ją, później wyemigrowała ona do Kanady.
W 1998 r. Jaszczukowie otrzymali tytuły Sprawiedliwych.