Franciszka Abramowicz z Międzyrzeca Podlaskiego pomagała swemu żydowskiemu sąsiadowi Senderowi Dyszlowi. Ukrywała go w piwnicy. Gdy po donosie na gestapo musiał ukrywać się w lesie również mu pomagała. Potem wrócił do jej domu i pozostał tam aż do wyzwolenia. Po wojnie utrzymywali kontakty dopóki Dyszel nie wyemigrował do Argentyny w 1947 r.
Instytut Yad Vashem nadał Franciszce Abramowicz tytuł Sprawiedliwej wśród Narodów Świata w 1987 r.