Antonik Andrzej z żoną Anną i córką Ludwiką mieszkali we wsi Lisie Jamy (niedaleko Lubaczowa w Galicji). Dwa lata ukrywali na strychu stodoły Szmuela i Esterę Brochów oraz ich synka Hersza i siostrzenicę Małkę Stupp. Pomimo tego że Niemcy przeprowadzali najścia na ich gospodarstwo w poszukiwaniu Żydów, ofiarnie opiekowali się grupą swych podopiecznych.
Antonikowie otrzymali tytuły Sprawiedliwych wśród Narodów Świata w 1992 r.