Ojciec Artura Bluma, Roman, członek Stronnictwa Narodowego, wyrobił pewnej Żydówce fałszywe dokumenty. Kobieta załamała się na przesłuchaniu i podała nazwisko osoby, która jej pomogła. Romana Bluma wysłano do obozu, tam pracował kamieniołomach. Został zastrzelony gdy po pracy padł z wycieńczenia.